Jak pewnie wiecie (bo wyświetla się po lewej) zaczynałam od tańca towarzyskiego. Zajmuje on w moim sercu miejsce szczególne gdyż to przez niego (a może dzięki niemu!) tańczę do dziś. Choć programy telewizyjne typu Taniec z Gwiazdami bombardują nas informacjami co, z czym i dlaczego masa osób nie ma pojęcia co to w zasadzie jest ten cały taniec towarzyski. Od razu uściślę - chodzi mi o sportowy taniec towarzyski, no bo jakby na to popatrzeć od strony towarzyskiej... no to kategorie na się nieco zmieniają... :)
A więc taniec towarzyski dzieli się na dwie grupy:
tańce standardowe do których zaliczamy:
- walca angielski
- tango
- walca wiedeński
- foxtrota
- quickstepa
tańce latynoamerykańskie do których zaliczamy:
- sambę
- cha-chę
- rumbę
- pasodoble
- jive'a
Także ich kolejność w której zostały wymienione nie jest całkiem przypadkowa - zwykle w tej właśnie kolejności tańczone są na turniejach. Każdy utwór do którego się tańczy trwa ok. 1:30 min. Myślicie że to mało? Gwarantuję Wam że po zatańczeniu jednego kawałka można wypluć płuca jak się nad kondychą nie pracowało :) (Ja swoje wyplułam setki razy w ogóle nie wiem jak ja dycham). Ale wracając do rzeczy podstawowych - jak rozpoznać które tańce są które? Nie powinno być problemu jeśli chodzi o grupy - it's easy - standard tańczy się zwykle w długich eleganckich (jak na bal) kieckach i butach z zakrytymi palcami. Tańce latynoamerykańskie są w swoich emocjach bardziej szalone i gorące tak więc i stroje są zwykle bardziej skąpe, a w bucikach widać paluszki tancerek :)
CDN...
Przykładowe ciuszki poniżej. Myślę że nikt wątpliwości nie ma :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz